niedziela, 23 lutego 2014

In Campagna

Usłyszałam o nich kilka miesięcy temu, a pokochałam od pierwszej pomarańczy... In Campagna, czyli na wsi. Owoce, które proponują nijak mają się do naszej wsi. Ale włoskiej, to już jak najbardziej...
Justyna Podlaska oraz Adrea Valenziani postanowili podarować nam fragment pięknej Sycylii. Zapytacie jak? Sprowadzają dla nas PRAWDZIWE POMARAŃCZE. Prawdziwe? A te które kupujemy na co dzień są niby z papieru??? Kto choć raz spróbuje czerwonych sycylijskich pomarańczy- będzie wiedział o czym mówię!
Wschodnie wybrzeże Sycylii wyspecjalizowało się w uprawie tych owoców przez mikroklimat, który zawdzięcza sąsiadce Etnie. To dzięki niej cytrusy są bogate w minerały, mają niepowtarzalny smak i piękny kolor.
Justyna i Andrea zdecydowali się na sprzedaż bezpośrednią, aby móc sprzedawać owoce z najlepszego źródła, czyli ich własnej farmy. Chcieli uniknąć owoców z supermarketów, gdzie najczęściej trafia te dużo niższej jakości.
Owoce możecie zamawiać bezpośrednio ze strony interentowej In Campagna. Spedycja odbywa się co 3-4 tygodnie, od listopada do maja (okres dojrzewania pomarańczy na Sycylii). W najbliższym czasie możemy zamówić między innymi pomarańcze Sanguinello, cytryny, awokado Hass oraz grejpfruty różowe.
Zamówiliśmy, dostaliśmy i jesteśmy zachwyceni!
W lutym zamówiliśmy poarańcze Moro (posiadają najwyższą ilość antocyjanów, które zapobiegają i hamują rozwój chorób naczyniowych i podobno opóźniają proces starzenia :-) ) oraz cytryny.

Najbardziej obawiałam się w jakim stanie dotrą owoce. Przesyła je firma kurierska. Karton był bardzo dobrze zabezpieczony, owoce nie były poobijane i żaden nie był zepsuty.

Uciekam na sok z naszych Moro, a Was zostawiam z małą fotorelacją...














2 komentarze:

  1. Ale cudownie wyglądają.. Tak soczyście i zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I tak też smakują!!! Są przepyszne. W marcu będziemy zamawiać grejpfruty :-)

    OdpowiedzUsuń